Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odporność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odporność. Pokaż wszystkie posty
Selen

października 29, 2021

Selen

Fakt, że selen jest pierwiastkiem niezbędnym dla wzmocnienia naszej odporności, jest raczej mało znany. A zdecydowanie warto o tym wiedzieć. Selen nie tylko wzmacnia nasz układ odpornościowy, ale jest też silnym antyoksydantem, wspiera pracę tarczycy i mięśni, a także płodność.



Źródła selenu

Selen możemy znaleźć w produktach pochodzenia zarówno roślinnego, jak i zwierzęcego. Odpowiednio skomponowana dieta pozwoli nam pokryć zapotrzebowanie na ten pierwiastek, warto więc zadbać o to, żeby w naszym jadłospisie pojawiały się takie produkty, jak:

  • orzechy brazylijskie,
  • orzechy nerkowca,
  • owoce morza (np. ośmiornice, ostrygi, kalmary, małże),
  • łosoś,
  • sardynki,
  • tuńczyk,
  • białe pieczarki,
  • jajka,
  • indyk,
  • wołowina.


Znaczenie selenu

Selen jest pierwiastkiem niezbędnym naszemu organizmowi - wchodzi w skład tzw. selenoprotein, czyli grupy białek pełniących rolę przeciwutleniaczy. Jego obecność jest niezbędna dla szeroko pojętego działania przeciwstarzeniowego oraz prawidłowej regeneracji komórek.

Selen niezbędny jest także w syntezie hormonów tarczycy. 
Odgrywa istotną rolę w profilaktyce nowotworów, tworzeniu przeciwciał, prawidłowej spermatogenezie (tworzeniu plemników) czy prawidłowej budowie włosów i paznokci.

Niedobór selenu

Niedobór selenu związany jest z brakiem podaży tego pierwiastka w diecie. Może objawiać się zmniejszeniem przewodnictwa nerwowo-mięśniowego, osłabieniem, anemią, problemami z płodnością czy łamliwością włosów i paznokci.

Zapotrzebowanie na selen

Selen jest zaliczany do grupy mikroskładników, co znaczy, że nasze zapotrzebowanie na niego jest relatywnie małe. U dorosłych wynosi ono ok. 60-70µg, a u dzieci powyżej 1. roku życia zaczyna się od 20µg.

Nadmiar selenu

Choć jednak selen jest nam niezbędny, to jego nadmiar będzie nam szkodził. Objawy przedawkowania tego pierwiastka nie są zbyt charakterystyczne, zalicza się do nich zaburzenia żołądkowo-jelitowe, przewlekłe zmęczenie, zaburzenia neurologiczne, łamliwość i kruchość włosów i paznokci, przebarwienia zębów i paznokci, metaliczny posmak w ustach czy "czosnkowy" zapach oddechu i wydzielanego potu, a nawet depresję.

Odpowiednio zbilansowana dieta bez problemu pokryje nasze zapotrzebowanie na selen - w końcu jest ono niewielkie. Mimo to brak lub niewielka ilość produktów będących źródłem tego pierwiastka może doprowadzić do niedoborów. Zanim jednak zdecydujecie się na suplementację pamiętajcie, aby najpierw sprawdzić jego poziom we krwi i skonsultować się z lekarzem, aby uniknąć potencjalnego szkodliwego nadmiaru.



Cynk

października 18, 2021

Cynk

Jesień to okres, w którym powinniśmy szczególną uwagę poświęcić naszej odporności - zwłaszcza w obecnych czasach, gdy czwarta fala koronawirusa stała się już faktem.

Żeby wzmocnić nasz układ immunologiczny potrzebujemy wielu  składników, które możemy znaleźć w żywności. Jednym z nich jest cynk.

Odgrywa on istotną rolę w wielu procesach życiowych zachodzących w naszym organizmie, bierze m.in. udział w procesach rozrodczych, wzmacnia regenerację tkanek, a także silnie wspiera nasz układ odpornościowy.



Źródła cynku

Cynk możemy znaleźć w wielu produktach, zarówno pochodzenia roślinnego, jak i zwierzęcego. Odpowiednio skomponowana dieta pozwoli nam zaspokoić zapotrzebowanie na ten pierwiastek, warto więc zadbać o to, by w naszym jadłospisie pojawiały się takie produkty, jak:

  • mięso,
  • ryby,
  • ostrygi,
  • wątróbka wieprzowa,
  • jaja,
  • nasiona słonecznika,
  • pestki dyni,
  • kasza gryczana,
  • pieczarki,
  • otręby owsiane,
  • kakao,
  • warzywa strączkowe,
  • tofu,
  • gorzka czekolada.

Znaczenie cynku

Cynk jest bardzo wszechstronnym pierwiastkiem, bierze udział w wielu istotnych dla nas procesach zachodzących w naszym organizmie.

Może on wpływać bezpośrednio na konkretne narządy - reguluje wytwarzanie insuliny w trzustce czy usprawnia pracę tarczycy. Bierze także udział w mineralizacji kości.

Pierwiastek ten jest niezbędny dla prawidłowego funkcjonowania narządów zmysłów, a także poprawia stan skóry, włosów i paznokci.

Ponadto pomaga stabilizować ciśnienie krwi oraz wykazuje działanie antynowotworowe.

Co szczególnie ważne w okresie jesienno-zimowym cynk silnie wspiera naszą odporność - przyspiesza on dojrzewanie limfocytów T, czyli kluczowych komórek naszego układu odpornościowego, wpływających na odporność komórkową organizmu.


Niedobór cynku

Niedobór cynku związany jest zazwyczaj z nieprawidłowo zbilansowaną dietą, która nie pokrywa zapotrzebowania na ten pierwiastek.
Objawami niedoboru mogą być zmęczenie, senność i brak apetytu. 
Przy dłużej trwającym niedoborze mogą pojawić się zaburzenia węchu i widzenia, a także osłabienie odporności. Często pojawiają się też problemy z wypadaniem włosów i łamliwością paznokci.
Długotrwałe niedobory mogą prowadzić nawet do zaburzeń pamięci, a także impotencji czy niepłodności u mężczyzn.


Zapotrzebowanie na cynk

Minimalne dzienne zapotrzebowanie na cynk wynosi 5mg, choć Światowa Organizacja Zdrowia zaleca dzienne spożycie tego pierwiastka na poziomie ok. 15mg.



Nadmiar cynku

Choć jednak cynk jest nam niezbędny do życia, należy pamiętać, że co za dużo, to nie zdrowo - w każdym przypadku, także jeśli chodzi o cynk. Nadmiar tego pierwiastka może odkładać się w wątrobie i zmniejszać stężenie cholesterolu HDL.
Ponadto może także powodować nudności i biegunki.

Odpowiednio zbilansowana dieta powinna bez problemu pokryć nasze zapotrzebowanie na cynk. Jeśli jednak z jakiegoś powodu zastanawiacie się nad jego suplementacją pamiętajcie, aby najpierw sprawdzić jego poziom we krwi w laboratorium i skonsultować się z lekarzem - dzięki temu dowiecie się, czy suplementacja faktycznie jest Wam potrzebna i unikniecie jego potencjalnego nadmiaru.

Niedobór witaminy D - problem społeczny

grudnia 18, 2020

Niedobór witaminy D - problem społeczny

Ponad 90% Polaków ma niedobory witaminy D. Ok. 60% dzieci rodzi się już z niedoborami tej witaminy. Wyniki przeprowadzonych badań wskazują, że jest to problem dotyczący nie tylko mieszkańców naszego kraju - w różnych populacjach stężenie witaminy D jest niższe niż wartości rekomendowane. Dlatego mówi się już nawet, że ma to wymiar epidemii XXI wieku.

Niedobory witaminy D mogą być związane z większym ryzykiem rozwoju chorób, m.in. cukrzycy, niektórych typów nowotworów czy depresji. Korygowanie zbyt niskich wartości tej witaminy może mieć więc niezwykle istotne znaczenie nie tylko w profilaktyce, ale i w leczeniu tych chorób.

Pigułka, Żółty, Wyizolowanych, Ziołolecznictwo

Witamina D - co to jest?

Określenie "witamin D" obejmuje grupę związków chemicznych z grupy steroidów, które wykazują działanie przeciwkrzywicze. Największe wśród nich znaczenie dla człowieka mają witamina D2 oraz D3.

Witaminy D2 oraz D3 nie wykazują jednak działania biologicznego. Są to substancje wyjściowe, które podlegają w naszym organizmie całemu cyklowi przemian w wątrobie i nerkach, w wyniku którego powstają biologicznie czynne metabolity.

Witamina D pełni z pewnością niekwestionowaną rolę w procesach wzrostu i mineralizacji kości. Zwiększa ona wchłanianie wapnia w przewodzie pokarmowym, a także jego absorpcję w nerkach.

Źródła witaminy D

Witaminę D możemy czerpać z dwóch źródeł.

Pierwszym z nich jest nasz skóra - syntetyzujemy w niej witaminę D pod wpływem promieniowania ultrafioletowego działającego na znajdujący się w skórze dehydrocholesterol. Niestety, w Polsce, ze względu na położenie geograficzne, możliwość syntetyzowania witaminy D w skórze jest dość mocno ograniczona - ważny jest bowiem m.in. kąt padania promieni słonecznych, który odpowiedni jest tylko w miesiącach letnich. Syntetyzować witaminę D jesteśmy w stanie od maja do września między godziną 11:00 a 15:00 pod warunkiem, że wystawimy na działanie słońca przynajmniej 18% naszej skóry (czyli np. przedramiona i częściowo nogi). Jest to jeden z powodów, dla których ponad 90% Polaków ma deficyt tej witaminy.

Drugim źródłem witaminy D jest oczywiście dieta. Znajdziemy ją m.in. w tłustych rybach morskich, tranie, jajkach, drożdżach, wątróbce, a także w mniejszych ilościach w mięsie oraz produktach mlecznych. Niestety pokrycie zapotrzebowania na tą witaminę wyłącznie za pomocą diety jest niemal niemożliwe. Aby dostarczyć jej odpowiednią ilość musielibyśmy wypić dziennie kilkanaście litrów mleka, zjeść kilkadziesiąt jajek lub kilkaset gramów tłustej ryby morskiej. Nie jest to ani realne, ani zdrowe.

Badania przeprowadzone wśród osób z prawidłowym stężeniem witaminy D wskazują, że ok. 80% pochodzi z syntezy skórnej, a tylko 20% z diety. W krajach, w których nie stosuje się wzbogacania żywności w witaminę D (np. w Polsce) procent pochodzący z syntezy skórnej jest jeszcze wyższy. 

Znaczenie witaminy D

W ostatnich latach prowadzonych było wiele badań nad oddziaływaniem witaminy D na nasz organizm. 

Witamina D działa bezpośrednio i pośrednio na enterocyty, czyli komórki nabłonka naszych jelit, co prowadzi do zwiększenia wchłaniania wapnia z przewodu pokarmowego.

Powszechnie wiadomo także, że jest ona niezbędna do prawidłowego rozwoju i mineralizacji kości.

Na podstawie randomizowanych badań naukowcy doszli do wniosku, że suplementacja witaminą D może korzystnie wpływać na wzmocnienie naszej odporności. Zmniejsza częstość występowania infekcji, zwłaszcza dróg oddechowych , a także obniża ryzyko zaostrzenia astmy oraz częstość hospitalizacji z jej powodu.

Witamina D jest także nieoceniona dla kobiet w ciąży, zwłaszcza na jej wczesnym etapie, gdyż reguluje transkrypcję genów odpowiedzialnych za implantację (czyli zagnieżdżenie zarodka w macicy), a także zmniejsza ryzyko poronienia.

Niedobór witaminy D

Niedobór witaminy może mieć 4 przyczyny:

  • niedostateczne dostarczenie z dietą lub zaburzenia wchłaniania,
  • upośledzona synteza skórna,
  • zaburzenia w cyklu przemian z formy nieaktywnej,
  • nadmiernego katabolizmu (rozpadu) witaminy.

Najpowszechniej znanym efektem niedoboru witaminy D jest krzywica u dzieci oraz osteomalacja i osteoporoza u dorosłych. Niedobory tej witaminy związane są także z osłabieniem mięśni, co z kolei prowadzi do zwiększenia ryzyka upadków, a w konsekwencji złamań, zwłaszcza bliższego końca kości udowej. Warto wiedzieć, że upadki są 5 co do częstości przyczyną śmierci u osób powyżej 75. roku życia.

Zbyt niski poziom witaminy D utrzymujący się przez dłuższy czas może jednak prowadzić także do hipokalcemii (zbyt niskiego poziomu wapnia), hipofosfatemii (zbyt niskiego poziomu fosforu), rozwoju wtórnej nadczynności przytarczyc, zaburzeń dojrzewania i mineralizacji nowo powstającej tkanki kostnej.

Badania wykazały także, że niedobór witaminy D zwiększa ryzyko rozwoju insulinooporności, cukrzycy oraz zespołu metabolicznego, a nawet może być powiązany z występowaniem chorób autoimmunologicznych. 

Niedobór witaminy D w trakcie ciąży zwiększa ryzyko wystąpienia ciężkich powikłań, stanowiących zagrożenie dla życia zarówno matki, jak i dziecka.

Normy na witaminę D

Aby uchronić się przed niedoborem witaminy D warto regularnie badać jej stężenie.

Jeśli wybierzecie się do laboratorium zawsze badajcie stężenie 25-hydroksywitaminy D - jest to najlepszy biochemiczny wskaźnik odzwierciedlający zasoby tej witaminy w organizmie.

Zakresy wartości podawane jako prawidłowe mogą być różne w zależności od laboratorium, w którym robicie badanie. Czasem wciąż można znaleźć tam informację, że stężenie 10-55 ng/ml jest prawidłowe - niestety jest to błąd, bowiem badania wykazały, że osoby w granicach podanej normy miały ogólnoustrojowy niedobór witaminy D. Za minimalne prawidłowe stężenie tej witaminy uznano 30 ng/ml (75mmol/l). Wartości 21-29 ng/ml uznawane są za niewystarczające, gdyż nie wiążą się z optymalnym wchłanianiem wapnia w jelitach, z kolei stężenie poniżej 20 ng/ml uważane jest za granicę niedoboru.

Suplementacja witaminy D

W 2013 roku opublikowano rekomendacje dotyczące suplementacji witaminy D dla mieszkańców Europy Środkowej, w tym Polski. Opracowane zostały przez międzynarodowy zespół ekspertów dla wszystkich grup ludności - od kobiet ciężarnych, przez noworodki, niemowlęta, dzieci, młodzież, osoby dorosłe, aż po seniorów:

  • dzieci do 6. miesiąca życia - 400 IU,
  • dzieci od 6. do 12. miesiąca życia - 400-600 IU (w zależności od zawartości witaminy D w diecie),
  • dzieci i młodzież do 18. roku życia - 600-1000 IU (w zależności od masy ciała),
  • osoby dorosłe - 800-2000 IU (w zależności od masy ciała),
  • kobiety w ciąży - 1500-2000 IU,
  • seniorzy - 800-2000 IU.

Należy pamiętać, że rekomendacje te dotyczą osób zdrowych. Przed rozpoczęciem suplementacji warto zawsze wykonać badania oraz poprosić o konsultację lekarza, dawka suplementu zależy bowiem od poziomu witaminy D w naszym organizmie - im większy deficyt, tym wyższa dawka suplementacyjna.

Pigułka, Żółty, Wyizolowanych, Ziołolecznictwo

Pszczela robota na odporność

października 23, 2020

Pszczela robota na odporność



 


Jesień ruszyła już pełną parą - robi się coraz zimniej, a za oknem szaro, buro i ponuro. Zwłaszcza jeśli wychodzi się do pracy o 6 rano, jak w moim przypadku.

Biorąc pod uwagę pogodę, a także fakt, że zaczął się już sezon grypowy, a druga fala pandemii rozwija się w najlepsze, szczególnie ważne staje się dbanie o naszą odporność.

Oczywiście możemy zrobić to, sięgając po suplementy dostępne w aptece czy drogerii. Ale możemy też zadbać o siebie w bardziej naturalny sposób.

Jednym ze sposobów jest czosnek. Bardzo łatwo włączyć go do codziennej diety za pomocą domowego syropu na odporność, na który przepis znajdziecie tutaj. Czosnek w połączeniu z miodem i cytryną to istna bomba składników wspierających naszą odporność.

A propos miodu, to on również może ją wspomagać Szczególnie pomocny może być tutaj miód gryczany, lipowy czy manuka. Więcej o tym pisałam w artykule Zdrowotne właściwości miodów, zdecydowanie warto więc zadbać o to, by w naszej codziennej diecie znalazły się niewielkie ilości miodu.

Skoro już o miodzie mowa, to nie zapominajmy także o innych wytworach pracowitych pszczół. A wybór mamy - m.in. mleczko pszczele, pierzga czy pyłek pszczeli.

 Miód, Łyżka, Żywności, Naturalnych

Mleczko pszczele

Mleczko pszczele to substancja przez wielu nazywana eliksirem młodości. Przekonanie to bierze się m.in. stąd, że królowa ula, karmiona wyłącznie mleczkiem pszczelim wytwarzanym przez gruczoły młodych robotnic, żyje nawet 40 razy dłużej niż reszta pszczół, które żywią się głównie kwiatowym nektarem. Spożywane było już przez starożytnych Greków, którzy wierzyli, że wchodzi ono w skład ambrozji, czyli pokarmu bogów.

Mleczko pszczele ma kremowy kolor i perłowy połysk. Początkowo ma żelową konsystencję, jednak z czasem staje się coraz gęstsze. Jego smak jest cierpko-kwaśny lub lekko słodkawy, jeśli więc kupicie takie o wyraźnie słodkim smaku to niestety nie jest to prawdziwe mleczko pszczele.

Mleczko pszczele - właściwości

W mleczku pszczelim znajdziemy sporo składników niezbędnych dla naszego organizmu, m.in. witaminy A, C, D, E oraz z grupy B, aminokwasy, białka, kwas asparaginowy a także składniki mineralne takie jak fosfor, krzem, magnez, miedź, potas, wapń czy żelazo.

Jeśli chodzi o właściwości mleczka pszczelego, to wiele z nich ma poparcie w badaniach naukowych. M.in. dowiedziono, że wspomaga regenerację organizmu oraz poprawia przemianę materii.

Wzmacnia również nasz układ krwionośny - wpływa na zwiększenie ilości erytrocytów oraz poziomu hemoglobiny. Część badań wskazuje, że może rozszerzać naczynia krwionośne i wyrównywać ciśnienie krwi. Polecane jest więc przy niedokrwistości, nadciśnieniu tętniczym czy miażdżycy.

Świeże mleczko charakteryzuje się także silnymi właściwościami bakteriobójczymi, niestety z czasem bardzo szybko je traci.

Istnieją także zalecenia, aby mleczko pszczele było spożywane przez kobiety w ciąży, gdyż zmniejsza ryzyko poronienia.


Pszczoła, Pyłek Pszczeli, Natura, Żółty, Pyłek, Makro

Pyłek pszczeli

Kolor pyłku zależy od rodzaju rośliny - najczęściej jest żółty lub jasnobrązowy.

Pyłek pszczeli - właściwości



Pyłek pszczeli dostarczy nam wielu istotnych dla nas składników. Jest m.in. bogatym źródłem białka - zawiera go od 20 do nawet 40%, a także roślinnych hormonów oraz enzymów wspomagających prawidłowy metabolizm. Ponadto znajdziemy tam witaminy C, E oraz z grupy B, ß-karoten oraz składniki mineralne takie jak fosfor, magnez, potas, wapń czy żelazo.

Pyłek pszczeli to nic innego jak pyłek kwiatowy zebrany przez pszczoły i częściowo przez nie przetworzony. Owady transportują do ula zebrany z kwiatów pyłek w postaci małych kuleczek, który po dalszym przetrawieniu stanowi pokarm dla młodych. Każda taka kuleczka składa się z ok. 100 tysięcy ziaren pyłku.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że pyłek pszczeli zawiera więcej wapnia niż jogurt, biały ser czy suszone morele. Choć łatwiej chyba jednak zjeść 100g jogurtu, niż 100g pszczelego pyłku 😉

Podobnie rzecz ma się z żelazem - ilość żelaza w pyłku porównywalna jest z zawartością tego mikroskładnika w wątróbce, którą z kolei uważa się za jego najlepsze źródło.

Jeśli chodzi o właściwości pyłku pszczelego, to dzięki zawartości mikroelementów wspomaga prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego. Dodatkowo żelazo, miedź oraz kobalt wspomagają leczenie anemii.

Badania przeprowadzone na szczurach i królikach wykazały, że pyłek działa hipolipemicznie - to znaczy, że może obniżać poziom cholesterolu i triglicerydów we krwi. 

Z kolei badania kliniczne potwierdziły wpływ pyłku na zmniejszanie zdolności płytek krwi do agregacji, czyli zlepiania się. Może więc być stosowany w profilaktyce miażdżycy.

Wspomaga także regenerację organizmu, zalecane jest więc po chorobach i kuracjach, nawet po radio- czy chemioterapii.

Pyłek posiada także właściwości przeciwzapalne, przeciwbakteryjne oraz grzybobójcze.

 

Pierzga pszczela

Pierzga to podstawowy pokarm pszczół, który wytwarzany jest wewnątrz ula. Jest to po prostu pyłek pszczeli, który został upakowany w plastrach, gdzie fermentuje w obecności kwasu mlekowego.

Pierzga ma formę ciemnobrązowych grudek o nieregularnym kształcie. Ma żywiczny, kwaskowaty smak, dla większości osób mniej przyjemny od smaku pyłku.

Pierzga pszczela - właściwości

Choć pierzga powstaje z pyłku pszczelego ich skład nieco się różni - jest to spowodowane procesem fermentacji, dzięki którego powstaje pierzga. W wyniku tego procesu białka występujące w pyłku ulegają rozkładowi do aminokwasów, które są lepiej przyswajalne przez nasz organizm. Dodatkowo pszczoły wzbogacają pierzgę swoją śliną, enzymami trawiennymi, miodem oraz innymi substancjami. Podobnie jak pyłek jest bogatym źródłem witamin A, C, E oraz z grupy B oraz składników mineralnych takich jak cynk, krzem, magnez, potas, wapń czy żelazo.

Bogactwo witamin i składników mineralnych sprawia, że pierzga może być dobrym środkiem na ogólne wzmocnienie organizmu.

Pierzga polecana jest na wzmocnienie odporności oraz w okresie rekonwalescencji, głównie po zabiegach i operacjach, ale także np. po radioterapii.

Wspomaga także pracę układu pokarmowego - wspomaga pracę układu trawiennego m.in. w chorobie wrzodowej. 

Pierzga jest stosowana także w niektórych przypadkach cukrzycy, ponieważ pobudza wydzielanie insuliny. Nie warto jednak robić tego na własną rękę, bez konsultacji z lekarzem.

Często można spotkać się z informacją, że pierzga jest wykorzystywana w leczeniu wielu chorób, m.in. nowotworów czy chorób układu pokarmowego. Nie ma jednak żadnych badań naukowych potwierdzających te właściwości. Pierzga może być stosowana w profilaktyce, jednak nie jest lekiem.


Produkty pszczele nie dla wszystkich

Choć mleczko, pyłek i pierzga pszczela mają niewątpliwie wiele zalet, nie każdy może włączyć je do swojej diety. Niestety wszystkie te produkty pszczele, podobnie zresztą jak miód, mogą działać silnie alergizująco. Co ważne, jeśli spróbujecie któregoś z tych produktów i okaże się, że jednak wystąpi reakcja alergiczna, będziecie musieli niestety zrezygnować ze wszystkich wymienionych pszczelich przetworów.

Pszczoła, Edukacyjny Film Animowany

Syrop z mniszka lekarskiego

kwietnia 25, 2020

Syrop z mniszka lekarskiego

Przełom kwietnia i maja to idealna pora na zbieranie mniszka lekarskiego, popularnie zwanego mleczem.
Choć, jak ostatnio się dowiedziałam, mniszek lekarski i mlecz to tak naprawdę dwie różne rośliny. Co prawda z wyglądu są do siebie podobne, pamiętajcie jednak, że mlecz może być niebezpieczny, więc lepiej go nie zbierajcie. Na szczęście mniszek lekarski zaczyna kwitnąć na przełomie kwietnia i maja, a mlecz dopiero w czerwcu, jeśli więc będzie zbierać kwiaty teraz, powinniście być bezpieczni 😉

Ważne jest to, aby kwiaty były ekologiczne - to znaczy niczym nie pryskane i w miarę możliwości nienarażone na spaliny samochodowe. Posiadacze ogródków czy działek są w dość dobrej sytuacji, ponieważ tam mogą pozbierać sobie kwiaty. Jeśli jednak nie macie własnego kawałka ziemi, zawsze można wybrać się do lasu i poszukać jakieś ładnej łąki bogatej w mniszki.
Pamiętajcie tylko, żeby nie zbierać przy drogach i polach uprawnych.

 Kwiat, Mlecz, Żółty, Przyroda, Łąka, Roślina, Kwiatek

Właściwości syropu

Syrop z mniszka lekarskiego najczęściej stosowany jest przy bólach gardła i infekcjach górnych dróg oddechowych ze względu na swoje właściwości przeciwzapalne i przeciwwirusowe.
Oprócz tego jednak wykazuje pewne działanie moczopędne, przeciwmiażdżycowe, żółciopędne oraz odtruwające.
Warto więc mieć go w domowej apteczce. 

Stosowanie

Jak stosować syrop z mniszka?
Jeśli używacie miodu, możecie używać syropu jako zamiennika - rodzaj profilaktyki.
W przypadku infekcji zażywajcie jedną łyżeczkę 2-4 razy dziennie.
Jeśli zaś chcecie wykorzystać jego właściwości wspomagające trawienie stosujcie jedną łyżeczkę 3 razy dziennie przed posiłkiem.

Przeciwwskazania

Niestety, duża ilość cukru potrzebna do przygotowania syropu sprawia, że nie jest on wskazany dla osób cierpiących na cukrzycę i insulinooporność.
Także osoby chorujące na wrzody żołądka powinny zrezygnować z zażywania tego syropu, ponieważ może on nasilać dolegliwości.



Syrop z mniszka lekarskiego - przepis

Do przygotowania syropu będziesz potrzebować:
  • 400-500 kwiatów mniszka lekarskiego,
  • litr wody,
  • kilogram cukru,
  • sok z 2 cytryn.

1. Pozbieraj główki kwiatów - łodygi nie będą Ci potrzebne.
2. Kwiaty wysyp na rozłożoną gazetę np. na balkonie, żeby ewentualni lokatorzy udali się na wolność. Pozostaw je tak na 2-3 godziny, najlepiej na słońcu.
3. Przepłucz kwiaty na sicie.
4. Usuń nożyczkami zielone koszyczki, a żółte płatki wsyp do garnka.
5. Płatki zalej wodą i gotuj ok. 20 minut.
6. Po wystudzeniu wywar wstaw do lodówki na 24 godziny.
7. Po tym czasie ponownie całość zagotuj.
8. Przestudzony wywar przeciśnij do garnka przez gazę lub pieluchę tetrową.
9. Do odcedzonego soku dodaj cukier i sok z cytryn.
10. Gotuj, co jakiś czas mieszając, ok. 30 minut, aby wywar nabrał konsystencji lejącego się miodu.
11. Gorący syrop przelej do wyparzonych słoiczków.


Tak przygotowanego syropu nie musisz pasteryzować - duża ilość cukru powinna zapewnić ok. 12 miesięcy trwałości.


Suplementem w koronawirusa?

marca 17, 2020

Suplementem w koronawirusa?

W aptekach już od dwóch tygodni w zasadzie nie można dostać płynów, żeli czy chusteczek do dezynfekcji rąk.
Ale od kilku dni coraz trudniej dostać także część witamin czy suplementów diety - braki te dotyczą zwłaszcza witamin C oraz D, a w Internecie można natknąć się na informacje, że stosowanie probiotyków poprawi się stan naszej mikroflory jelitowej, a zatem wspomoże naszą odporność.

Czy jednak dieta i suplementacja mogą nas uchronić przed koronawirusem?

Witamina C kontra koronawirus

Zacznijmy od tego, czy witamina C może uchronić nas przed zarażeniem COVID-19?
Odpowiedź jest prosta - nie.
Przeprowadzona metaanaliza niemal 30 badań klinicznych wykazała, że przyjmowanie witaminy C ma umiarkowany wpływ na czas trwania przeziębienia, nie wpływa jednak na zmniejszenie ryzyka zachorowania. Tym bardziej nie ochroni nas więc przed koronawirusem.

To może w takim razie witamina C pomoże nam zwalczyć skutki tego wirusa?
Niestety, na obecnym etapie nie ma badań, które by to potwierdzały. W Chinach prowadzone są obecnie trzy badania kliniczne na temat wpływu wysokich dawek witaminy C na proces leczenia osób zarażonych COVID-19. Dr Richard Cheng co prawda twierdzi, że jedno z badań daje zachęcające rezultaty, nie ma jednak żadnego potwierdzenia ze strony ośrodków mających przeprowadzać te badania.

Tak czy inaczej absolutnie nie zalecam samodzielnej suplementacji końskimi dawkami witaminy C - zwłaszcza bez konsultacji z lekarzem (i pamiętajcie, Jerzy Zięba nie jest lekarzem!). Jak w przypadku każdej substancji duże nadmiary będą groźne dla naszego organizmu.

Witamina D kontra koronawirus

Jeśli chodzi o suplementację, to w naszej strefie geograficznej co najmniej od października do kwietnia jest obligatoryjna - znaczy to, że każda zdrowa osoba powinna dostarczać sobie witaminę D w postaci suplementów, ponieważ w tym okresie nie jesteśmy w stanie wyprodukować sobie jej sami z promieni słonecznych.
Jeśli jednak chodzi o dawkę, to żadne badania naukowe nie potwierdzają, aby prewencyjne przyjmowanie wysokich dawek zabezpieczało nas przed koronawirusem (czy jakimkolwiek innym wirusem).
Można jednak znaleźć badania, z których wynika, że długotrwała suplementacja stymuluje nasz układ immunologiczny - jeśli więc ktoś przyjmuje witaminę D już od dłuższego czasu rzeczywiście może mieć troszkę większe szanse w starciu z koronawirusem. Pamiętajcie jednak, że suplementacja nie zadziała od razu. Warto zacząć przyjmować witaminę D (jeśli jeszcze tego nie robiliście), ale nie oczekujcie, że jeśli teraz zaczniecie, będzie to miało większy wpływ na COVID-19. Ale podejście długofalowe też jest ważne.


Probiotyki kontra koronawirus

Wśród zwolenników probiotyków dość powszechna jest informacja, że u niektórych chorych w Chinach stwierdzono zaburzenia flory bakteryjnej. Brak jednak relacji przyczyna - skutek między dysbiozą (zaburzeniem mikroflory) a zarażeniem koronawirusem.
Biorąc jednak pod uwagę, że wiele badań potwierdza udział naszej mikroflory jelitowej w funkcjonowaniu układu immunologicznego i zawsze przy antybiotykoterapii zaleca się probiotyki, by wzmocnić mikroflorę osłabioną przez chorobę część naukowców jest zdania, że rzeczywiście mogą one wspomóc nasz organizm w walce z wirusem.
A przynajmniej nie zaszkodzą.

Cynk kontra koronawirus

Jedną z ciekawszych porad, z jakimi się spotkałam, jest suplementacja cynku.
Skąd wzięła się ta, bardzo ostatnio popularna w Internecie, teoria? Istnieją badania, które sugerują, że cynk rzeczywiście może hamować rozprzestrzenianie się niektórych infekcji wirusowych. Brak jednak jednoznacznych dowodów na wpływ suplementacji cynku na przebieg takich infekcji.
Ponadto zazwyczaj przeciwwirusowe działanie cynku ogranicza się po prostu do osłabienia objawów przeziębienia.

Dieta kontra koronawirus

Prawda dla niektórych będzie oczywista, dla innych druzgocąca, ale dieta czy suplementacja to nie żadne magiczne składniki czy tabletki, które sprawią, że staniemy się odporni na koronawirusa czy inne patogeny.
Oczywiście właściwy sposób odżywiania nie jest obojętny dla układu immunologicznego - odpowiednio zbilansowana dieta wzmocni naszą odporność, jednak trzeba zdawać sobie sprawę, że jest to proces długofalowy. Jeśli dziś zaczniecie dbać o to, co macie na talerzu, w walce z COVID-19 raczej Wam to nie pomoże. Ale jeśli od dziś będziecie dbać o to, co jecie cały czas, w kolejnym sezonie grypowym możecie mieć już większe szanse na zachowanie zdrowia.


A na razie dbajcie o siebie i w miarę możliwości zostańcie w domu - to na chwilę obecną najlepsza forma ochrony.
Zupa z czosnkiem niedźwiedzim

grudnia 17, 2019

Zupa z czosnkiem niedźwiedzim

Rzadko zdarza się, że spędzam w kuchni dużo czasu przygotowując jedno konkretne danie.
Zdecydowanie częściej przygotowuję posiłki, które są szybkie i w miarę możliwości łatwe do przygotowania. Choć przyznam, że czas jest dla mnie trochę istotniejszym kryterium.

Dlatego dziś przygotowałam zupę z czosnkiem niedźwiedzim - jej przygotowanie zajęło mi niecałe pół godziny i mogłam się cieszyć pyszną, rozgrzewającą zupą 😊
Dodatkowo czosnek doskonale wspomaga odporność, więc biorąc pod uwagę pogodę za oknem taka konkretna dawka czosnku z pewnością nie zaszkodzi 😉



Czosnek niedźwiedzi

Czosnek niedźwiedzi nazywany jest także czosnkiem cygańskim czy cebulą czarownic.
Jego właściwości znali już starożytni Germanie - według starogermańskich legend czosnek ten był pierwszym posiłkiem niedźwiedzi po przebudzeniu z zimowego snu, stąd też wzięła się jego nazwa.
Skoro czosnek wzmacnia niedźwiedzie, to tym bardziej wzmocni też człowieka prawda?
Logika może trochę pokrętna, ale coś w tym jest 😉

Właściwości czosnku niedźwiedziego

Czosnek niedźwiedzi ma wszystkie właściwości czosnku pospolitego, a także sporo więcej.
Przede wszystkim przewyższa swojego pospolitego kuzyna pod względem zawartości niektórych substancji - głównie związków siarki, które pozytywnie wpływają na nasz układ sercowo-naczyniowy (poprzez zmniejszenie poziomu cholesterolu i triglicerydów) oraz pomagają zwalczać bakterie i wirusy. 
Związki te mogą również zmniejszać ryzyko rozwoju nowotworów, a także są skuteczne w leczeniu schorzeń reumatycznych.


Zupa z czosnkiem niedźwiedzim - przepis na 5 porcji

Do przygotowania zupy będziesz potrzebować:
  • cebula,
  • ząbek czosnku,
  • łyżeczka masła,
  • litr bulionu,
  • pół szklanki mleka,
  • łyżka czosnku niedźwiedziego,
  • sól i pieprz do smaku.

1. Posiekaj czosnek i cebulę.
Warto zrobić to chwilę wcześniej, aby móc w pełni wykorzystać ich właściwości.
2. W garnku rozgrzej masło i przesmaż posiekane warzywa.
3. Przesmażone warzywa zalej ciepłym bulionem (tutaj znajdziesz przepis na domowy bulion warzywny) i mlekiem.
4. Gotuj 10 minut, po czym dodaj czosnek niedźwiedzi, sól i pieprz.
5. Gotuj kolejne 10 minut i gotowe 😊

Zupę możesz podać z makaronem lub ryżem - ja tym razem postawiłam na pierwszą opcję i dodałam makaron z semoliny.


Domowy syrop na odporność

grudnia 10, 2019

Domowy syrop na odporność

Pogoda za oknem nas nie rozpieszcza.

Niby zimno, ledwie kilka stopni, a jednak jak się wyjdzie na dłuższy spacer i słońce wyjdzie zza chmur, to można się porządnie zgrzać w zimowej kurtce.

A wtedy dużo łatwiej o przyplątanie się jakiegoś choróbska - od zwykłego przeziębienia po grypę.

Dlatego tym bardziej powinniśmy teraz zadbać o naszą odporność!

U mnie w domu zawsze stawiamy na profilaktykę.
A w profilaktyce świetnie sprawdza się nasz domowy syrop na odporność.
Ten sam przepis wykorzystujemy już od 3 pokoleń, więc coś w tym musi być 😉

Domowy syrop na odporność - przepis

Do przygotowania syropu będziesz potrzebować:
  • dużą główkę czosnku,
  • sok z 3 cytryn,
  • 3 łyżki miodu,
  • pół szklanki przegotowanej wody.

1. Czosnek posiekaj.
Warto posiekać go chwilę wcześniej, aby móc w pełni wykorzystać jego właściwości.
2. Wyciśnij sok z cytryn.
3. Miód rozpuść w wodzie - zwróć uwagę, aby woda była letnia. Gorąca woda sprawi, że miód straci swoje właściwości. Najlepiej, gdyby temperatura wody nie przekraczała 40-45 stopni C.
4. Wszystkie składniki wymieszaj.

Na sklepowych półkach możemy znaleźć różne miody. 
W zależności od rodzaju mogą trochę różnić się właściwościami.
Więcej o miodach możesz przeczytać tutaj.

Ja codziennie biorę porządną łyżkę syropu.
Przed spożyciem zawsze wstrząśnij pojemnikiem, w którym trzymasz syrop, lub porządnie zamieszaj, ponieważ może się rozwarstwić. Poza tym czosnek może osiadać na dnie.


Dorsz z chili

grudnia 10, 2019

Dorsz z chili

Uwielbiam ostre jedzenie.

Niestety często muszę się hamować w doprawianiu dań, ponieważ faceci w mojej rodzinie zaraz zaczynają kręcić nosem i narzekać, że za ostre 😆
Nie zmienia to jednak faktu, że w mojej kuchni zawsze obecny jest pieprz cayenne, a w miarę możliwości staram się także kupować świeże papryczki chili.

Ostatnio na obiad był dorsz, do którego użyłam zarówno pieprzu cayenne, jak i papryczki chili.
Miało być ostro, a chyba wyszło średnio, bo nikt w domu nie narzekał 😉

Dorsz z chili - przepis na 3 porcje

Do przygotowania dorsza będziesz potrzebować:
  • 3 polędwiczki z dorsza,
  • 2 łyżki oleju rzepakowego,
  • 3 ząbki czosnku,
  • szalotkę,
  • papryczkę chili,
  • pół łyżeczki pieprzu cayenne,
  • sól i pieprz do smaku.

1. Papryczkę, czosnek i szalotkę posiekaj.
Czosnek warto posiekać chwilę wcześniej, aby móc w pełni wykorzystać jego właściwości.
2. Na patelni rozgrzej olej podsmaż posiekane warzywa, dodaj przyprawy, po czym wszystko zblenduj.
3. Nagrzej piekarnik do 180 stopni C.
4. Do naczynia żaroodpornego włóż polędwiczki z dorsza, na wierzch wyłóż pastę paprykową i przykryj papierem do pieczenia.
5. Włóż naczynie do piekarnika i piecz 25 minut.


Grzanki z awokado i papryczką chili

listopada 20, 2019

Grzanki z awokado i papryczką chili

Jestem wielką miłośniczką ostrej kuchni.
Mogę przygotować ostrą wersję niemal każdej potrawy, choć niestety nie wszyscy w rodzinie podzielają moją miłość.

Czasem jednak nie mogę się oprzeć i muszę przygotować troszkę bardziej pikantnego...

I tak dzisiaj na kolację zrobiłam grzanki z awokado i papryczką chili, która nadała kolacji charakteru😉

Grzanki z awokado i papryczką chili - przepis na 2 sztuki

Do przygotowania grzanek będziesz potrzebować:
  • 2 kromki pełnoziarnistego pieczywa,
  • łyżeczkę masła,
  • 1/2 awokado,
  • łyżeczkę soku z cytryny,
  • kawałek papryczki chili (w zależności ile ostrości na kanapce tolerujesz 😉)

1. Chleb upiecz w piekarniku lub opiekaczu.
2. Przygotowane grzanki posmaruj masłem.
3. Awokado pokrój w plastry i skrop sokiem z cytryny, żeby nie ściemniało.
4. Posiekaj papryczkę chili.
5. Plastry awokado połóż na grzankach i posyp posiekaną papryczką.

Zupa-krem z kiszonych ogórków

listopada 07, 2019

Zupa-krem z kiszonych ogórków

Zupa ogórkowa jest chyba, zaraz po rosole i pomidorowej, jedną z najpopularniejszych zup na polskich stołach.
Z pewnością jest jedną z moich ulubionych zup, którą uwielbiam od dziecka - szczególnie, jeśli była robiona z ogórków ukiszonych przez moją mamę.

Choć jednak uwielbiam tradycyjną ogórkową, tym razem postanowiłam podać ją w nieco innej formie - przygotowałam zupę krem z kiszonych ogórków. 


Ogórki kiszone

Dzięki zawartości bakterii mlekowych ogórki kiszone są naturalnymi probiotykami. Oznacza to, że wspomagają naszą odporność oraz procesy trawienia.
Ogórki kiszone dostarczają niewiele kalorii, a także są dobrym źródłem błonnika pokarmowego, który zwiększa uczucie sytości - szczególnie zadowolone więc będą z tego osoby starające się zgubić kilka kilogramów.
Dodatkowo błonnik pomoże w zapobieganiu wzdęciom.

Proces fermentacji, któremu poddawane są ogórki sprawia, że stają się ona prawdziwą skarbnicą witaminy C - jest jej nawet 2 raz więcej, niż w świeżych ogórkach.
Poza tym kiszone ogórki dostarczą nam także witaminę K, która wpływa na krzepliwość krwi, a także witaminę A, która korzystnie wpływa na nasz wzrok.

Sok z kiszonych ogórków to ponoć doskonałe lekarstwo na kaca. Co prawda nigdy nie miałam potrzeby sprawdzać tego na sobie, ale ponoć działa 😉

Ogórki kiszone na cenzurowanym

Choć kiszone ogórki mają wiele zalet i korzystnie wpływają na nasze zdrowie, to jednak nie wszyscy mogą sobie pozwolić na jedzenie ich, gdy tylko najdzie ich ochota.
Chyba jedynym minusem kiszonek jest stosunkowo duża ilość soli. Osoby z nadciśnieniem lub będące na diecie niskosodowej nie powinny więc jeść ich w dużych ilościach.


Ogórki kiszone a kwaszone

Jeśli kupujecie ogórki w sklepie, przeczytajcie dokładnie, co jest napisane na opakowaniu. 
Kwaszone i kiszone to nie są synonimy.
Kwaszenie to proces zachodzący przez dodatek octu, nie jest to naturalnie zachodzący proces. Niektórzy producenci wykorzystują brak wiedzy u konsumentów uzyskując gotowy produkt w znacznie krótszym czasie, niż podczas tradycyjnego kiszenia. Warto jednak wiedzieć, że ogórki kwaszone nie są tak zdrowe i wartościowe jak ich kiszone odpowiedniki.

Zupa krem z ogórków kiszonych - przepis na 6 porcji

Do przygotowania zupy będziesz potrzebować:
  • 2 łyżki oleju rzepakowego,
  • cebulę,
  • 2 ząbki czosnku,
  • pietruszkę,
  • marchewkę,
  • 3 ziemniaki,
  • 3 liście laurowe,
  • 5 ziaren ziela angielskiego,
  • pół łyżeczki kminku,
  • 2 litry bulionu,
  • 500g kiszonych ogórków,
  • łodyżkę szczypioru,
  • pieprz do smaku.

1. Cebulę pokrój w grubą kostkę, a czosnek posiekaj.
Czosnek warto posiekać kilka minut wcześniej, żeby móc w pełni wykorzystać jego właściwości.
2. Pietruszkę i marchew umyj i razem z ziemniakami obierz, a następnie pokrój w grubą kostkę.
3. Ogórki osącz z zalewy i też pokrój na średniej wielkości kawałki.
4. W garnku rozgrzej olej, wrzuć cebulę z czosnkiem i chwilę przesmaż, po czym dodaj pietruszkę, marchew i ziemniaki.
5. Dorzuć liście laurowe, ziele angielskie i kminek, przesmaż mieszając.
6. Zalej wszystko ciepłym bulionem (tutaj znajdziesz przepis na domowy bulion warzywny) i gotuj przez 20 minut.
7. Po tym czasie dodaj ogórki kiszone i gotuj przez kolejne 20 minut. Ogórki dodawaj na końcu, ponieważ zakwaszają one zupę, a w środowisku kwaśnym wszystkie warzywa gotują się dłużej. Jeśli dodasz ogórki razem z resztą warzyw, będą one po prostu twarde.
8. Zupę zmiksuj, dodaj pieprz do smaku, a przed podaniem dodaj pokrojony szczypiorek i opcjonalnie łyżeczkę jogurtu naturalnego.

Ponieważ ogórki kiszone są słone same w sobie, do zupy nie dodawaj już soli - i tak będzie słona.


Zupa cebulowa

listopada 04, 2019

Zupa cebulowa

Ostatnio w którymś z supermarketów był festiwal cebuli.
Z niektórych promocji grzech nie skorzystać, w mojej kuchni tego warzywa więc długo pewnie nie zabraknie 😉

A skoro narobiłam zapasów, to trzeba teraz w jakiś fajny sposób je wykorzystać.

Pierwsze, co mi przyszło do głowy, to zupa.
Dziś na obiad będzie więc zupa cebulowa.

Zupa cebulowa

Zupa cebula to ponoć najpopularniejsza zupa we Francji. Sama we Francji nie byłam, nie wiem więc, ile w tym prawdy, ale śmiało mogę podejrzewać, że moja zupa może z tą klasyczną francuską mieć niewiele wspólnego 😉

Zupy cebulowej nie trzeba się bać - podczas całego procesu przygotowywania cebula w dużej mierze traci swój charakterystyczny ostry smak, a w zamian nabiera słodkości.

Co ważne - zupa ta wspaniale rozgrzewa, więc idealnie sprawdzi się w takie dni jak dziś, gdy aura za oknem sprawia, że marzę o tym, by nie wychylać nosa spod kołdry.



Zupa cebulowa - przepis na 4 porcje

Do przygotowania zupy będziesz potrzebować:
  • 5 dużych cebul,
  • łyżeczkę oleju rzepakowego,
  • litr wrzątku,
  • szklankę bulionu warzywnego lub czubatą łyżkę domowej przyprawy typu vegeta,
  • gałkę muszkatołową,
  • 3 ziarenka ziela angielskiego,
  • sól i pieprz do smaku,
  • 4 kromki chleba pełnoziarnistego.

1. Cebulę obierz i pokrój w dużą kostkę.
2. Na patelni rozgrzej olej i smaż cebulę aż się zeszkli. 
3. Usmażoną cebulę przełóż do garnka, zalej wrzątkiem i dodaj bulion (tutaj znajdziesz przepis na domowy bulion warzywny) lub przyprawę (a tutaj - na domową przyprawę typu vegeta). Wszystko dopraw gałką muszkatołową, zielem angielskim, solą i pierzem.
4. Gotuj przez 15 minut, po czym wyjmij ziarenka ziela angielskiego i zmiksuj zupę na gładką masę.
5. Gdy zupa będzie się gotować przygotuj grzanki z chleba - kromki możesz podpiec w piekarniku lub w tosterze.


Suplementacja - zbędna czy niezbędna?

listopada 04, 2019

Suplementacja - zbędna czy niezbędna?

Coraz więcej osób decyduje się na włączenie suplementacji do swojej diety.
Niestety rzadko zastanawiają się nad tym, czy są im one rzeczywiście potrzebne i czy ich stosowanie jest bezpieczne.

Statystyki pokazują, że coraz częściej kupujemy suplementy. W 2015 r. na ich zakup Polacy wydali ponad 3,5 mld zł, a według szacunków w 2020 r. kwota ta przekroczy już 5 mld zł.
Czy rzeczywiście powinniśmy stosować suplementy w takich ilościach?

Czym jest suplement?

Suplement diety jest środkiem spożywczym, którego celem jest uzupełnienie normalnej diety. Jest on skoncentrowanym źródłem witamin, składników mineralnych lub innych substancji, które wykazują efekt odżywczy bądź inny fizjologiczny.
Wprowadzane są one do obrotu w formie, która umożliwia dawkowanie, możemy więc spotkać suplementy w postaci drażetek, kapsułek, tabletek i w innych podobnych postaciach, ampułek z płynem, butelek z kroplomierzem, saszetek z proszkiem i w innych podobnych postaciach płynów i proszków przeznaczonych do spożycia w małych, odmierzonych ilościach jednostkowych.

Suplementy diety są zazwyczaj produkowane i wprowadzane do obrotu w formie, która umożliwia ich łatwe i precyzyjne dawkowanie. Ponieważ często są sprzedawane także w aptekach wiele osób łączy je z lekami, jednak na terenie Unii Europejskiej suplementy nie są traktowane jako leki.

Podział suplementów

Suplementy można podzielić ze względu na skład:
  • suplementy zawierające witaminy i składniki mineralne,
  • suplementy zawierające składniki roślinne i różne ekstrakty roślinne,
  • suplementy zawierające niezbędne kwasy tłuszczowe,
  • suplementy zawierające błonnik pokarmowy,
  • suplementy zawierające pre- i probiotyki,
  • suplementy zawierające aminokwasy.

Możemy także podzielić je ze względu na przeznaczenie:
  • wspomagające odchudzanie,
  • wspomagające układ odpornościowy,
  • wpływające na narząd ruchu,
  • opóźniające procesy starzenia,
  • wpływające na układ nerwowy, koncentrację, wzmacniające witalność,
  • wpływające na układ sercowo-naczyniowy,
  • wspomagające układ pokarmowy,
  • wspomagające prawidłowy proces widzenia,
  • wpływające na stan skóry, włosów i paznokci,
  • dla sportowców,
  • stosowane w celu zmniejszenia ryzyka osteoporozy.

Bezpieczeństwo suplementów

W sprawie bezpieczeństwa suplementów diety obowiązują ogólne zasady dotyczące bezpieczeństwa żywności. Kluczową rolę odgrywa tutaj rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady nr 178 z 2002 r., które ustanawia m.in. generalne zasady prawa żywnościowego. Jeżeli istnieją jakiekolwiek dowody i wskazania, że produkt żywnościowy (a suplementy diety takimi produktami są) może stanowić zagrożenie dla zdrowia człowieka, to przewidziano odpowiednie procedury zapobiegające, aby taki produkt nie znalazł się w obrocie.

Bezpieczeństwo stosowania suplementów

Suplementy diety mogą stanowić uzupełnienie witamin i składników mineralnych w naszej diecie. Należy jednak pamiętać o tym, że ich niewłaściwe stosowanie związane jest z możliwością wystąpienia pewnych zagrożeń.

Stosując suplementy ludzie nierzadko popełniają sporo błędów, które mogą doprowadzić do zaburzeń zdrowotnych. Ponieważ powszechnie uznawane są za produkty prozdrowotne są bardzo popularne wśród osób dbających od swoje odżywianie, które jednocześnie włączają do swojej diety produkty wzbogacane. Z drugiej strony osoby, które rzeczywiście suplementacji potrzebują, stosują ją zdecydowanie rzadziej.
Trzeba pamiętać, że spożycie nadmiernych ilości witamin i składników mineralnych niesie ryzyko nadmiary tych składników w naszym organizmie, co wiąże się z wystąpieniem skutków ubocznych. Badania wskazują, że spożycie witamin przekraczające górne bezpieczne poziomy nie tylko nie przynosi nam spodziewanych korzyści zdrowotnych, ale może być wręcz szkodliwe dla naszego zdrowia.
Dane na temat spożycia zebrane w krajach Unii Europejskiej wskazują, że największe ryzyko przekroczenia górnych bezpiecznych poziomów związane jest ze spożyciem witaminy A, β-karotenu, fluoru, jodu, miedzi i żelaza.
Ryzyko związane z nadmiernym spożyciem poszczególnych składników związane jest także z występowaniem czynników indywidualnych i środowiskowych, np. dowiedziono, że suplementacja β-karotenem w dawkach 20-50 mg/dobę u osób palących papierosy wpływa na wzrost ryzyka wystąpienia raka płuc.

Ryzyko interakcji z lekami

W przypadku osób zażywających leki warto zwrócić jeszcze większą uwagę na ewentualną suplementację, ponieważ wiele publikacji naukowych wskazuje na możliwość interakcji lek-suplement, która może doprowadzić do powikłań farmakoterapii. Dotyczy to przede wszystkim suplementów zawierających składniki roślinne.
Najczęściej składniki suplementów diety wpływają na wchłanianie oraz metabolizm leków, może jednak także dochodzić między nimi do interakcji synergistycznych.

Warto więc brać suplementy?

Jak już wspominałam, suplementy diety mogą stanowić uzupełnienie witamin i składników mineralnych w naszej diecie - jest to jednak zależne od indywidualnych potrzeb.
Decyzję o stosowaniu suplementów zawsze powinniśmy skonsultować z lekarzem i/lub dietetykiem. Przed zaleceniem konkretnej suplementacji oraz zalecanej dawki suplementu lekarz bądź dietetyk musi przeprowadzić wywiad dotyczący sposobu żywienia, stanu zdrowia, występujących chorób, zażywanych leków, stylu życia i aktywności fizycznej.
Dzisiaj, zgodnie z obecnym stanem wiedzy, zalecany jest przede wszystkim odpowiedni sposób żywienia, który zapewni nam pokrycie zapotrzebowania na wszystkie niezbędne składniki pokarmowe, takie jak witaminy, składniki mineralne czy błonnik.

Kiedy warto sięgnąć po suplementy?

Aktualne zalecenia sugerują, że przyjmowanie suplementów można rozważyć w przypadku:
  • osób na dietach niskoenergetycznych,
  • osób na dietach eliminacyjnych lub ze znacznymi ograniczeniami,
  • osób starszych,
  • kobiet po menopauzie,
  • kobiet ciężarnych,
  • sportowców.
Azjatycki rosół

listopada 02, 2019

Azjatycki rosół

Wczoraj pogoda nad wyraz dopisała, więc jak wszyscy 1 listopada razem z rodziną pojechałam na cmentarz.

Dzisiaj niestety pogoda już nas tak nie rozpieszczała - było mokro, zimno, wietrznie i cały czas padało. Jestem wyjątkowo ciepłolubnym zmarźluchem, więc taka pogoda jest dla mnie wyjątkowo mało zachęcająca.
Dlatego strzałem w dziesiątkę okazał się pyszny, rozgrzewający azjatycki rosół, który ugotowałam wczoraj.

Azjatycki rosół - przepis na 8-10 porcji

Do przygotowania rosołu będziesz potrzebować:
  • 2 udka z kurczaka,
  • 250g wołowiny,
  • 3 ząbki czosnku,
  • 2 cebule,
  • 50ml sosu sojowego,
  • 2,5 l wody,
  • 2 marchewki,
  • 2 papryczki chili,
  • łyżeczkę mielonej trawy cytrynowej,
  • łyżeczkę suszonego lubczyku,
  • pół łyżeczki mielonego anyżu,
  • szczyptę kardamonu,
  • 5 goździków,
  • laskę cynamonu,
  • sól i pieprz do smaku. 

1. Czosnek posiekaj, a cebulę pokrój w piórka.
Warto posiekać go kilka minut wcześniej, aby móc w pełni wykorzystać jego właściwości.
2. Nastaw piekarnik na 180 stopni C.
3. Udka z kurczaka obierz ze skóry - dzięki temu rosół będzie trochę mniej tłusty i ograniczysz ilość cholesterolu, który głównie znajduje się właśnie w skórze.
4. Udka i wołowinę włóż do naczynia żaroodpornego, dodaj czosnek i paprykę i zalej wszystko połową sosu sojowego.
5. Włóż naczynie z mięsem do piekarnika i piecz 30 minut.
6. Po upieczeniu przełóż wszystko do garnka, dodaj przyprawy i resztę sosu sojowego.
7. Dodaj obrane marchewki i przekrojone wzdłuż na pół papryczki chili.
8. Doprowadź do wrzenia i gotuj jeszcze przez 30 minut.
9. Dopraw solą i pieprzem do smaku.
10. Wyjmij kurczaka i wołowinę - będziesz mogła wykorzystać je później, np. do przygotowania drugiego dania.
11. Bulion przecedź przez gęste sito.

Ja zupę podałam z ryżem - skoro po azjatycku, to po azjatycku ;)
Ale równie dobrze smakuje np. z domowymi kluskami.


Twarożek z pyłkiem pszczelim

września 29, 2019

Twarożek z pyłkiem pszczelim


Pyłek pszczeli, nazywany też pyłkiem kwiatowym, to pyłek, który został zebrany przez pszczoły, ale nie został przez nie całkowicie przetworzony do postaci miodu.
Zbierany jest przez pszczoły jako pokarm dla młodych i transportowany do ula w postaci maleńkich kuleczek.
Kolor pyłku uzależniony jest od rodzaju roślin – w sklepach i aptekach najczęściej spotkać możemy żółty i jasnobrązowy.


Co znajdziemy w pyłku?

Pyłek pszczeli zawiera dużą ilość białka – ok. 14-20%, choć czasem jego zawartość może sięgać nawet 40%. Znajdziemy tam także fitohormony i enzymy wspomagające prawidłową pracę naszego układu pokarmowego.

Pyłek jest także skarbnicą witamin, zwłaszcza witaminy E, a także witamin z grupy B, witaminy C oraz β-karotenu. Znajdziemy tam również składniki mineralne, przede wszystkim fosfor i potas, ale też wapń, magnez, żelazo cynk, miedź, mangan czy sód.

Wpływ na zdrowie

Pyłek kwiatowy ma wiele właściwości ważnych dla naszego organizmu.

Dzięki wysokiej zawartości białka jest cennym składnikiem diety u osób, których codzienne żywienie może być ubogie w ten składnik – np. u wegan czy osób na dietach odchudzających.
Dla osób na dietach redukcyjnych ważne może być także to, że regularnie stosowany jako składnik napojów może hamować apetyt.

Dzięki zawartości witamin, składników mineralnych i innych substancji bioaktywnych pyłek wzmocni naszą odporność, wykazuje działanie przeciwbakteryjne i grzybobójcze, a nawet może pomóc w poprawie kondycji pogorszonej zażywaniem leków (np. antybiotyków) – jego działanie jest tak silne, że zalecany jest nawet po chemio- i radioterapii.

Kto powinien uważać?

Pyłku pszczelego unikać powinny osoby, które cierpią na alergię na miód – niestety pyłek również może powodować reakcje alergiczne.



Twarożek z pyłkiem pszczelim - przepis

Do przygotowania twarożku będziesz potrzebować:
  • 200g twarogu półtłustego,
  • 2 łyżek jogurtu naturalnego,
  • łyżeczkę pyłku pszczelego,
  • czarnuszkę, kozieradkę, sól,
  • łyżkę oliwy z oliwek lub oleju lnianego.

1. Twaróg rozgnieć widelcem, wymieszaj z jogurtem i solą.
2. Posyp czarnuszką, kozieradką i pyłkiem pszczelim, a na koniec polej oliwą lub olejem lnianym.

Copyright © Z notatnika dietetyka , Blogger