stycznia 25, 2021

Antyoksydanty - co to takiego?

Ostatnimi czasy niezwykle popularne stały się antyoksydanty. Często w artykułach dotyczących zdrowia czy diety w prasie lub na popularnych portalach internetowych możemy przeczytać o tym, jak niezbędne są ona w naszej codziennej diecie.
Wiemy już, że antyoksydanty są ważne dla naszego zdrowia. Czym jednak one w ogóle są?

Antyoksydanty - co to takiego?

Antyoksydanty, zwane inaczej przeciwutleniaczami, to związki chemiczne, które hamują reakcje utleniania w organizmie. Dzięki temu niewielkie dawki tych związków powstrzymują proces powstawania wolnych rodników.

A czym są wolne rodniki? Są to po prostu cząsteczki z niesparowanym elektronem powstające w procesie oddychania komórkowego. Brzmi to może skomplikowanie, ale wcale takie nie jest. Każda cząsteczka w zamyśle ma parzystą liczbę elektronów. Ponieważ w przyrodzie wszystko dąży do stanu równowagi, wolne rodniki "wykradają" elektrony od innych cząsteczek, te zaś od kolejnych.

W niewielkich ilościach wolne rodniki mają korzystne działanie - biorą one udział w przekazywaniu informacji między komórkami oraz w procesach odpornościowych. Jednak zbyt duża ilość tych cząsteczek sprzyja rozwojowi wielu chorób, m.in. układu krążenia, astmy, cukrzycy, nowotworów, Alzheimera czy zwyrodnienia plamki żółtej.

Ponieważ wolne rodniki powstają w wyniku oddychania komórkowego, nie jesteśmy w stanie całkowicie wyeliminować ich powstawania - zresztą jak już wspominałam mają one także korzystne działanie. Warto jednak wiedzieć, że ich nadmiernemu tworzeniu sprzyjają stres, brak snu, promieniowanie słoneczne, niewłaściwa dieta, zanieczyszczenie środowiska, nadużywanie leków, alkoholu czy papierosów. Możemy więc dbając o siebie ograniczać produkcję wolnych rodników w naszym organizmie.

Powstawaniu wolnych rodników w zbyt dużych ilościach zapobiegają właśnie antyoksydanty - zarówno te, które nasz organizm potrafi wyprodukować sam (endogenne) oraz te, które czerpie z pożywienia (egzogenne).

Naturalne antyoksydanty

Do najlepszych naturalnych antyoksydantów zaliczane są witaminy C, E oraz A (która w żywności występuje w postaci beta-karotenu, czyli prowitaminy A).

W ubiegłym wieku naukowcy zauważyli, że wyższe stężenie antyoksydantów we krwi wiąże się z mniejszą zachorowalnością na choroby układu krążenia. W związku z tym uznano, że przyjmowanie suplementów witamin A, C oraz E będzie zapobiegało tym schorzeniom. Jakiś czas temu jednak naukowcy wycofali się z tego poglądu. Analiza dostępnych badań wykazała bowiem, że witaminy A oraz E podawane w dużych dawkach zwiększały ryzyko zgonu z powodu chorób serca, zamiast je zmniejszać. Przeciwutleniacze w ilościach przekraczających zapotrzebowanie organizmu nie są wcale korzystne.

Najkorzystniej jest czerpać witaminy A oraz E z ich naturalnych źródeł w pożywieniu - wtedy prawdopodobieństwo ich przedawkowania niemal nie istnieje.

Witaminy i co jeszcze?

Antyoksydanty to jednak nie tylko witaminy. Działanie przeciwutleniające mają także karotenoidy czy flawonoidy. Nie tylko zmiatają one wolne rodniki, ale wspomagają także antyoksydacyjne działanie witamin.

Karotenoidy znajdziemy głównie w żółtych, pomarańczowych oraz zielonych warzywach i owocach. Do najcenniejszych zalicza się likopen, luteinę oraz zeaksantynę.

Flawonoidy znajdziemy zaś w warzywach, owocach, roślinach strączkowych, orzechach, gorzkiej czekoladzie, a także zielonej i czarnej herbacie, czerwonym winie, kakao i kawie.


Antyoksydanty w diecie

O antyoksydanty w diecie powinniśmy dbać przez cały rok.

Latem, gdy sezon na warzywa i owoce jest w pełni, nasza dieta aż kipi od tych substancji.

Choć jednak zimą wybór jarzyn i owoców jest dość ubogi, a wielomiesięczne przechowywanie zmniejsza ilość zawartych w nich przeciwutleniaczy, nadal są sposoby, by zadbać o ich odpowiednią ilość w diecie. Przede wszystkim korzystajmy z mrożonek (więcej o mrożonkach możecie przeczytać tutaj).

Innym dobrym źródłem antyoksydantów są przyprawy, a do nich dostęp mamy niezależnie od pory roku. Nie wahajmy się więc sięgać po przyprawy, np. oregano, kurkuma, cynamon, curry czy natkę pietruszki.



1 komentarz:

  1. Bardzo ciekawy wpis, dziękuję za niego :) U mnie niestety walka z nadwagą nadal trwa. Myślę coraz powżniej o tym aby zgłosić się do dietetyka. Podobno ten z kliniki https://vitallclinic.pl jest wart uwagi.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Z notatnika dietetyka , Blogger