Migrena to choroba o podłożu neurologicznym oraz naczyniowym, często o przebiegu przewlekłym. Objawia się napadowym i nawracającym bólem głowy, a dolegliwości są zazwyczaj na tyle nasilane, że utrudniają codzienną aktywność. Objawy pojawiają się okresowo, a pomiędzy atakami chory nie odczuwa żadnych dolegliwości. Migrenę zalicza się do tzw. pierwotnych bólów głowy, czyli takich, które nie są związane z żadnymi zmianami strukturalnymi w mózgu i nie są objawem innej choroby.
Szacuje się, że w Polsce na migrenę choruje ok. 3,5 miliona osób.
Co powoduje migrenę?
Mimo niewątpliwego rozwoju medycyny przyczyny migreny nadal nie są jednoznacznie określone. Teorii jest co najmniej kilka, m.in. teoria naczyniowa, neuronalna, biochemiczna czy ośrodkowa.
Do czynników potencjalnie zwiększających ryzyko ataku migreny zalicza się:
- ekspozycję na intensywne zapachy,
- intensywny wysiłek fizyczny,
- problemy ze snem,
- spożycie niektórych pokarmów i napojów,
- stres,
- zmiany hormonalne.
Leczenie
Obecnie nie jest znany sposób na całkowite wyleczenie migreny, dlatego celem leczenia jest zmniejszenie częstotliwości i intensywności ataków, np. przez eliminację wywołujących je czynników. Jednym ze sposobów jest odpowiednia dieta.
Migrena a dieta
Główną przyczyną migren jest rozszerzenie naczyń krwionośnych w mózgu. Z tego powodu osoby cierpiące na ataki migrenowe powinny wykluczać produkty, w których składzie znajdują się aminy biogenne (związki organiczne zawierające azot, powstające z aminokwasów), które taką właśnie reakcję wywołują.
W teorii jest to proste - wystarczy dieta eliminacyjna. Niestety w praktyce nie jest to takie łatwe, ponieważ aminy biogenne występują w wielu produktach spożywczych.
Do produktów najczęściej wywołujących migreny zalicza się:
- alkohol,
- cytrusy,
- czekolada,
- kofeina,
- ryby,
- sery pleśniowe i podpuszczkowe.
Czasem ulgę może przynieść także wykluczenie:
- nabiału,
- orzechów arachidowych,
- pszenicy,
- roślin strączkowych.
Warto pamiętać, że nie wszyscy chorzy reagują na te czynniki w identyczny sposób. Dla jednego mały kawałek ser będzie równał się atakowi migreny, a dla innej osoby zjedzenie kilku kawałków może w ogóle nie być szkodliwe. Zamiast z założenia wyeliminować wszystkie powyższe produkty powinniśmy sprawdzić, jak reaguje na nie nasz organizm i wyeliminować tylko te, które rzeczywiście wpływają na wystąpienie ataku migreny. Musimy być świadomi, że migrena obecnie jest chorobą nieuleczalną, dieta będzie nam więc towarzyszyć przez długie lata. Nie ma sensu zamęczać się drakońskimi restrykcjami, jeśli mogą okazać się one zbędne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz